Menu

MTRA Justyna aus Polen: Cześć wszystkim!:), 28-03-2016

Cześć wszystkim!:) Jeszcze parę tygodni temu pracowałam w Polsce- w kraju, w którym młodzi ludzie są zazwyczaj bardzo pracowici i dobrze wykształceni, jednak nie mają żadnej przyszłości i żadnych możliwości rozwoju. Najgorsze jest jednak to, że pomimo swego ogromnego zaangażowania, nie mogą nawet osiągnąć wystarczającego poziomu życiowego. Mam 26 lat, posiadam 3 fakultety, znam dwa języki obce, jestem pracowita i ambitna. W Posce pracowałam m.in. na tomografii komputerowej, rezonansie magnetycznym, mammografii i w rentgenie. Pomimo swojego dobrego wyksztalcenia i pracy w tak szerokim zakresie, zarabialam ok. 1500-1700 złotych miesięcznie. Dlatego często podejmowałam się pracy dodatkowej, co niewiele wnosiło w mój budżet, a poprzez ciągłe zapracowanie, moje życie rodzinne ogromnie cierpiało. Przyszłość w Polsce uważam za beznadziejną. Miałam do przepracowania niemal 50 lat i prawdopobnie nie dostałabym nawet emerytury! W zeszłym roku wydłużono nam czas pracy z 5 do 7,5 h, więc zmuszeni byliśmy pracować o pół etatu więcej za to samo wynagrodzenie. Wszystkie te fakty razem sprawiły, że zaczęłam poważnie myśleć o emigracji. Szwajcaria. Pewnego dnia moja koleżanka z pracy poinformowała mnie, że ma kontakt z pewnym biurem pośrednictwa pracy z Zurychu, które poszukuje polskiego personelu medycznego do pracy w Szwajcarii. Bez namysłu zadzwoniłam do nich. Polska pośredniczka przedstawiła mi ofertę i poinformowała o krokach, jakie powinnam podjąć, by uzyskać tu pracę. Poinformowała mnie również wtedy o tym, że powinnam przyjechać do Szwajcarii, by odwiedzić kilka szpitali, w ktòrych ona zorganizuje mi tzw. "dni próbne" i pomoże wszystko załatwić. Jednak gdy już przyjechałam na miejsce, okazało się, że mam tylko jedno miejsce, w którym mogę starać się o posadę. Moi pierwsi pośrednicy wykazali się niestety ogromną niekompetencją i złą organizacją. Byłam właściwie załamana, ponieważ przyjazd do Szwajcarii był bardzo kosztowny (chociaż pośrednicy zapewniali mnie m.in. o tym, że zwrócą koszty noclegów, nie uczynili tego), a w miejscu do którego się rekrutowałam nie było jednak wolnego etatu. Musiałam wrócić do Polski. Na szczęście w szpitalu, w którym byłam, poznałam dwoje miłych ludzi, którzy postanowili mi pomóc i skontaktować z innym, bardzo kompetentnym pośrednikiem, który wcześniej załatwił im pracę. Oboje, wraz z kierownikiem Instytutu Radiologii, przesłali moje dokumenty wraz z referencjami do Pana Dames'a z Iris Medical Jobs w Bernie. Pan Dames jest holendrem, który już od dłuższego czasu zajmuje się pośrednictwem pracy pomiędzy personelem medycznym, a specjalizuje się głównie w radiologii. Pośrednik bardzo szybko skontaktował się ze mną. W niedługim czasie załatwił mi rozmowy, od razu w TRZECH szpitalach. Po zaledwie 3 tygodniach, w czasie których byłam z nim w ciągłym kontakcie, miałam już swoją nową pracę! Praca w Bernie. Od trzech tygodni pracuję w najpiękniejszej stolicy Europy, we wspaniałym szpitalu, w którym warunki pracy przerosły wielokrotnie moje poprzednie oczekiwania! Ogromnie się bałam o to, czy m.in. moja znajomość j. niemieckiego okaże się wystarczająca. Ten strach był jednak bezpodstawny, ponieważ miałam naprawdę świetny start, w czym bardzo pomogły mi koleżanki (i kolega) z pracy. Od początku zaopiekowali się mną i zatroszczyli o to, bym się tu ja najlepiej czuła. W tej chwili mogę przyznać, że w Szwajcarii czuję się naprawdę bardzo dobrze i jestem mocno zaskoczona tym, jak łatwo i szybko udało mi się tu zadomowić. Teraz już wiem, że każdy z nas powinien spełniać swoje marzenia, chociaż czasem bywa to bardzo trudne i nieraz potrzebujemy czyjejś pomocy. Ja taką pomoc otrzymałam od Pana Dames'a, za co mu serdecznie dziękuję! Justyna

 

Hoi zäme! ;) Noch vor ein paar Wochen habe ich in Polen gearbeitet. Polen ist ein Land, wo die junge Leute sehr fleissig und gut ausgebildet sind, doch leider haben sie keine Zukunft und keine Entwicklungsmöglichkeiten. Das Schlimmste ist, dass man trotz dem grossen Engagement keinen genügenden Lebensstandard erreichen kann. Ich habe eine Ausbildung in 3 Fachbereichen, bin 26 Jahren alt, spreche zwei Fremdsprachen, bin fleissig und habe in Polen am CT, MRI, Röntgen, Mammographie etc. gearbeitet. Trotz dieser guten Ausbildung habe ich in Polen nur 400 Euro pro Monat verdient. Deshalb habe ich gerne zusätzliche Jobs ausserhalb der regulären Arbeitszeiten erledigt. Unter dem vielen Arbeiten hat jedoch mein Familienleben stark gelitten. Ausserdem ist die Zukunft in Polen hoffnungslos, auch wenn ich fast 50 Jahre arbeiten würde, würde ich in Polen wahrscheinlich noch immer keine Rente kriegen. Letztes Jahr wurde zusätzlich die Arbeitszeit von 5 Stunden auf 7,5 Stunden verlängert, so musste ich 50% mehr arbeiten musste für den gleichen Lohn. Alle die genannten Faktoren haben mich dazu bewogen endlich den Entscheid zu treffen ins Ausland zu emigrieren. Schweiz. Eines Tages sagte mir eine Kollegin, dass sie mit einem Vermittlungsbüro in Zürich Kontakt hatte. Dieses Vermittlungsbüro suchte Polnisches medizinisches Personal. Ohne zu Überlegen habe ich diesem Vermittlungsbüro angerufen. Die polnische Vermittlerin informierte mich über dem Vorgehen, welches ich umgehend angefangen habe. Die Vermittlerin sagte mir damals, dass ich in die Schweiz kommen sollte, um verschiedenen Arbeitsplätze zu besichtigen. Sie würde mir dann auch helfen alles zu erledigen. Als ich dann in der Schweiz ankam stellte sich jedoch heraus, dass ich nur an einem Arbeitsplatz schnuppern dürfte. Dieses Vermittlungsbüro war sehr schlecht organisiert und nicht kompetent. Dies machte mich sehr traurig, weil ich durch diese Reise in die Schweiz viel Geld verloren hatte (obwohl mir das Vermittlungsbüro versicherte, dass sie für die Übernachtungskosten aufkommen werden, war dies nicht der Fall). Ich hatte keinen Arbeitsplatz gefunden, weil an dem Ort wo ich schnuppern konnte, gar keine Stelle frei war! Ich musste danach zurück nach Polen. Zum Glück habe ich im Spital in dem ich geschnuppert habe, zwei nette Leute kennen gelernt, die mich mit einem anderen, viel kompetenteren Vermittlungsbüro verbunden haben. Die beiden Leute und auch der Leiter des radiologischen Institutes in diesem Spital haben meine Unterlagen an Herr Dames vom IRIS medical jobs GmbH in Bern geschickt. Herr Dames ist ein Niederländer der schon lange spezialisiert ist in Radiologiepersonal. Er ist sehr kompetent und konnte mich sehr viel helfen. Ich war in ständigem Kontakt mit ihm und ich stellt mich in einem Zug in DREI Krankenhäuser vor. Schon nach 3 Wochen habe ich meine neue Stelle bekommen! Job in Bern Jetzt arbeite ich schon 3 Wochen in Bern, die schönste Hauptstadt Europas, in einem wunderschönen Spital wo die Arbeitsbedingungen meine vorherigen Vorstellungen vielmals übertreffen. Früher hatte ich grosse Angst ob meine Sprachkenntnisse ausreichten um diese Stelle in der Schweiz anzutreten. Diese Angst war jedoch unberechtigt, da ich einen sehr guten Start hatte und mir meine Arbeitskolleginnen sehr viel geholfen haben. Ausserdem sind meine Kolleginnen sehr besorgt, dass ich mich hier in der Schweiz wohl fühle und es mir gut geht. So kann ich jetzt sagen, dass ich mich rundum wohl fühle und ich sehr überrascht war wie einfach es mir gefallen ist mich hier einzuleben. Jetzt weis ich, dass jeder Mensch seine Träume erfüllen soll, obwohl es manchmal sehr schwierig ist und man manchmal auch Hilfe dazu braucht. Die Hilfe die ich von Herrn Dames bekommen habe, war für mich sehr wertvoll und somit möchte ich ihm herzlich danken! Justyna

 

Return

 

© 2021 IRIS medical employment - disclaimer | Datenschutzerklärung